Ludzie czytają książki w
różnych miejscach. Niektórzy czytają leżąc na kanapie, czasami
na leżaku na plaży. Są tacy, których z książką spotkać można
w pociągu, samolocie, autobusie lub na statku. Jednym słowem czytać
można wszędzie.
Ja do czytania szukam spokoju
i ciszy. Chcę aby było to miejsce przytulne. Lubię okryć się
ciepłym kocem. Idealnie się dzieje, gdy obok mnie kładzie się mój
kot Wirus i mruczy. Ostatnio zupełnie przypadkowo
odkryłam bardzo atrakcyjne miejsce do czytania książek. W czasie
ferii byłam z moją babcią i kuzynką Martą w Warszawie. W pokoju
hotelowym znajdował się wykusz. Cały był oszklony, a za oknem
rozciągała się panorama miasta. Parapety przy oknach wykuszu były
bardzo szerokie i przypominały ławki, na których położone były
poduszki. Wieczorem jak się wykąpałam, usiadłam na poduchach
parapetu i czytałam, czytałam, czytałam…. Brakowało mi jedynie
mojego kota.
Takie miejsce chętnie
przeniosłabym do swojego domu. Na parapecie byłyby poduchy oraz
koc. Obowiązkowo podczas czytania towarzyszyłby mi mój kot.
Atmosfera miejsca może
sprawić, że książka stanie się „smaczniejsza”. Wydaje mi
się jednak, że interesującą książkę chętnie przeczytamy w
każdych warunkach.
Wszystkim życzę samych ciekawych książek i magicznych miejsc do ich czytania!
Wiktoria
![]() |
Bursztyn czyta |
![]() |
Wirus czyta |
1 komentarze:
Wiktorio czy wiesz że tytuł książki którą czyta kot to ,,The art of military strategy" co oznacza ,,Sztuka strategi militarnej".
:)
Prześlij komentarz